12. GOGOLIN

Gogolin w okresie powstań był miastem o silnie polskim charakterze. Działały tu liczne polskie instytucje od Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” po komórkę Polskiej Organizacji Wojskowej. W okresie walk w III Powstaniu Śląskim znaczenie miasta wynikało z jego strategicznego usytuowania. Było ono z jednej strony położone na szlaku komunikacyjnym Kędzierzyn – Opole, a z drugiej stanowiło doskonałą bazę do ataków na Górę Św. Anny (dla Niemców) oraz do jej obrony (dla Polaków), która na tym odcinku frontu powstańczego stanowiła punkt o kluczowym znaczeniu.

Jak podaje, w swoich wspomnieniach, Maciej Mielżyński „Samego Gogolina, który był wraz z Krapkowicami kluczem naszego frontu północno – zachodniego i bramą wypadową dla ataku Niemców, w pierwszych dniach maja zdobyć nie można było, ponieważ Niemcy oceniając słusznie wartość tego strategicznego punktu, obsadzili miasto i otoczenie znacznymi siłami” [cytat za: Mielżyński M., Przyczynki i wspomnienia do historii III Powstania Górnośląskiego, Mikołów 1931]. Udało się jednak powstańcom zająć dworzec kolejowy w Gogolinie.

W Gogolinie stacjonował pięcioosobowy pododdział wydzielony z grupy destrukcyjnej „Wawelberga” pod dowództwem ppor. Stefana Nowaczka „Koryńskiego”. Specjalistą saperem był w nim górnik strzałowy, podoficer saperów z armii niemieckiej, sierż. Feliks Papiernik. Lokalne dowództwo wyznaczyło mu za zadanie zniszczenie mostu kolejowego na Odrze na przedmieściu Krapkowic.

W dniu 14 maja 1921 r. miasto zostało otoczone przez siły powstańcze, co zapowiadało zajęcie tego niezwykle istotnego punktu. Niestety wysiłek ten został zniweczony. Jak relacjonuje Roman Horoszkiewicz – uczestnik walk „rozkaz naczelnego dowództwa powstańczego, nakazujący opuszczenie Gogolina 17 maja i równocześnie prawie zarządzone wielkie przesunięcia oddziałów na naszym froncie wywołały duże zaniepokojenie i niezadowolenie dowództwa podgrupy”

[cytat za „Pamiętniki powstańców śląskich” t. 1,
Katowice 1957]

. Rozkaz ten był skutkiem rozmów prowadzonych z wojskami rozjemczymi, jednak do ustaleń nie zastosowali się Niemcy, którzy ponownie zajęli i silnie obsadzili miasto.

W nocy z 20 na 21 maja z Gogolina ruszyła zmasowana niemiecka ofensywa na Górę Św. Anny sprowadzająca się do otoczenia masywu przez dwie grupy – jedną od strony północnej, a drugą od południowej. Kontrnatarcie podgrupy „Bogdan” i próba ponownego zajęcia Gogolina zakończyły się niepowodzeniem. Z rąk Niemców zginęło 19 mieszkańców Gogolina, a blisko 300 zmuszono do opuszczenia miasta w wyniku popowstaniowych represji.

W Gogolinie planowano postawienie blisko 4-metrowego kamiennego krzyża i pamiątkowej tablicy – tak miał wyglądać pomnik Kadetów Lwowskich, którzy walczyli i zginęli w III Powstaniu Śląskim w walkach o Górę Św. Anny, a więc na terenach położonych blisko Gogolina. Projektu do dziś nie udało się doprowadzić do końca, a w powstaniu poza Karolem Chodkiewiczem (więcej o nim na planszy poświęconej Oleszce) zginęli też inny kadeci: Henryk Czekaliński (lat 16), Zbigniew Pszczółkowski (lat 18), Zbigniew Zaszczyński (lat 20), Zygmunt Zakrzewski (lat 18) i Zygmunt Toczyłowski (lat 17). Ofiara z ich młodego życia z pewnością zasługuje na upamiętnienie.